Po wielu tygodniach udało mi się w końcu usiąść i przygotować krótkie sprawozdanie z naszego zlotu. Oto ono:
Piątek 30 września
- wieczór - ognisko wspomnień i humoru. Ze względu na pogodę planowane na szkolnym boisku ognisko zamieniło nam się w kominek w sali gimnastycznej. Chociaż nie wszyscy uczestnicy zlotu zdążyli dotrzeć, to zebrała się nas całkiem spora grupa. Zgodnie z założeniami było to rzeczywiście spotkanie wspomnień i humoru. Ogromna w tym zasługa sprawnie prowadzącego całość spotkania druha Marka Makieły, jak i wszystkich, którzy zechcieli z pozostałymi podzielić się swymi zarówno refleksyjnymi, jak i wesołymi wspomnieniami. Na zakończenie była oczywiście niezastąpiona gawęda Druha Komendanta, a wieczór zakończyliśmy kręgiem wokół prawdziwego ogniska (deszcz przestał siąpić i pogoda na tyle się poprawiła, że mogliśmy wyjść na licealne boisko do rozpalonego nieco wcześniej ognia).
Sobota 1 października
- przedpołudnie - otwarcie zlotu (apel), otwarcie wystawy, gra terenowa, wspólna grochówka.
Od godziny 9.00 działa biuro zlotu, w którym rejestrują się wszyscy, którzy dotarli na zlot.
O godzinie 10.00 gromadzimy się przed pomnikiem harcerskim, gdzie po krótkich przygotowaniach rozpoczyna się apel - oficjalne otwarcie zlotu. Pod wodzą najstarszych obecnych na zlocie drużynowych zbierają się drużyny, całość prowadzi druh Jan Knapik (mury okolicznych budynków drżały, gdy krokiem defiladowym szedł złożyć meldunek), zlotowy rozkaz odczytał druh Janusz Jędrzejewski.
Bezpośrednio po apelu formują się zastępy zlotowe i rozpoczyna się odprawa przed grą terenową. Gra jest grupowym spacerem po mieście, na kolejnych punktach uczestnicy wykonują zadania, zbierają puzzle - fragmenty lilijki, którą na koniec gry układają przed pomnikiem.
Po zakończeniu gry wszyscy udają się na teren boiska przy LO na wspólną grochówkę.
Po posiłku wszyscy uczestnicy zlotu udają się na plac przed pomnikiem harcerskim, aby wykonać wspólne, pamiątkowe zdjęcie.
- popołudnie - turniej sportowy, występy kabaretu HAK i zespołów muzycznych.
O godzinie 15.00 rozpoczyna się turniej siatkówki. Udało się skompletować dwa zespoły, więc cały turniej sprowadził się do jednego meczu. I chociaż kibice średnio dopisali, to biorący w nim udział nie narzekali na brak emocji.
O 17.00 w kinoteatrze rozpoczął się kabaret HAK, dodatkowo uświetniony występami reaktywowanych zespołów wokalnych.
- wieczór - wspólna zabawa przy muzyce.
Zabawa rozkręcała się powoli, początek upłynął pod znakiem rzucanych na ścianę zdjęć z harcerskich obozów, zimowisk, rajdów i innych imprez. Później rozkręciła się zabawa, w której na równym poziomie uczestniczyły kolejne pokolenia "Watrowców".
Niedziela 2 października
- południe - msza święta w kościele klasztornym (zakończenie zlotu).
Kwadrans przed mszą zebrali się wszyscy, aby przećwiczyć śpiewy mszalne.
Msza koncelebrowana, uświetniona obecnością pocztów sztandarowych działających obecnie drużyn, przebiegła w podniosłej atmosferze.
Po mszy, na dziedzińcu klasztornym stanęliśmy w ostatnim zlotowym kręgu.
Zlotu "WATRY" historia subiektywna.
Drogie Druhny!
Drodzy Druhowie!
Dwa miesiące z górą już minęły od naszego spotkania. Przez ten czas , każdego nieomal dnia obiecywałem sobie, że napiszę tych kilka słów o tym, co było. I każdego nieomal dnia brakowało na to czasu. Bo taka jest prawda o naszej pracy związanej z organizacją zlotu. Każda poświęcona jej chwila, to chwila, którą kradliśmy naszej pracy zawodowej, naszym rodzinom i gdzieś na szarym końcu naszemu wypoczynkowi. I dlatego chciałbym na koniec poświęcić kilka słów tym, dzięki którym mogliśmy się spotkać.
Muszę tu zacząć od druha Janusza Jędrzejewskiego, który we wrześniu ubiegłego roku, podczas obchodów jubileuszu harcerstwa na ziemi ostrzeszowskiej był tym, który pierwszy rzucił pomysł zorganizowania "bezokazyjnego" zlotu WATRY. Pomysł ten "na gorąco" wówczas roztrąbił druh Paweł Biedziak. Ja byłem następnym w kolejności, który się o tym dowiedział i zapaliłem się do tego pomysłu bez reszty. Później były spotkania, narady i trudne decyzje - robić, czy nie robić. Bo każdy z nas wiedział, że decyzja na tak wiąże się z jednej strony z ogromem pracy, a z drugiej z ryzykiem, czy aby jakoś to się uda. Ocena tego, czy się udało, należy do Was.
Jeśli jest ona negatywna, mamy na swoje usprawiedliwienie to, że od początku deklarowaliśmy, iż zlot ten jest naszą wspólną sprawą, że każdy ma się czuć organizatorem, że przed wyrażeniem jakiejkolwiek krytycznej oceny, każdy musi najpierw zapytać samego siebie - a co ja zrobiłem, żeby to nasze wspólne spotkanie się udało?
Otuchą napawa nas fakt, że do tej pory negatywne oceny do nas nie dotarły.
Jednak mogło być lepiej. Myślę, że nie wszyscy wiedzieli o zlocie. Zawiódł nieco nasz system alarmowy. I to jest chyba jedyny mankament, jaki znajduję w całej pracy organizacyjnej. Poza tym docierały do mnie opinie pozytywne. Serdecznie za nie w imieniu wszystkich, którzy mieli jakikolwiek udział o przygotowaniu i organizacji zlotu dziękuję.
Kto nas wspierał:
Odrębne podziękowania należą się tym, którzy nie będąc "Watrowcami" poprzez różnorodne działania również przyczynili się do sukcesu zlotu. Dziękuję więc kolejno następującym osobom:
Panu Dyrektorowi
Ryszardowi Kalinie, który udostępnił dla potrzeb zlotu teren boiska i pomieszczenia Liceum Ogólnokształcącego,
Panu Dyrektorowi
Zbigniewowi Jańskiemu, który udostępnił salę gimnastyczną na czas przeprowadzenia turnieju siatkówki,
Panu Dyrektorowi
Arturowi Derewieckiemu, który udostępnił salę kinoteatru na czas występów kabaretu HAK i zespołów muzycznych,
Matce Przełożonej Zakonu Sióstr Nazaretanek, która udostępniła Kościół Klasztorny na kończącą zlot mszę harcerską,
Księżom:
Andrzejowi Kuberze,
Henrykowi Soboniakowi i
Władysławowi Kozerze, którzy mszę koncelebrowali,
Paniom Kucharkom:
Ludgardzie Stawskiej i
Halinie Jędrkowiak, które grochówkę ugotowały.
Kto sam harował:
Aby zaś nie zapomnieć o tych, którzy kosztem różnych wyrzeczeń pracowali na rzecz dzieła Pierwszego Zlotu WATRY, pragnę pokrótce przypomnieć ich wszystkich (kolejność jest przypadkowa, zgodna z tym, co kolejno sobie przypominałem):
Druhna
Krystyna Sikora (Stawska), która poprzez swoje doświadczenie organizacyjne z powodzeniem dopilnowała spraw związanych z aprowizacją podczas sobotniej zabawy, załatwiła sprawę przygotowania grochówki, w krytycznej chwili podjęła się zorganizowania zastępstwa na niedzielną mszę, oraz na bieżąco pilnowała mniejszych i większych spraw organizacyjnych,
Druh
Janusz Jędrzejewski, który poza pomysłem zorganizowania zlotu podjął się benedyktyńskiej pracy skanowania setek zdjęć, jakie można było obejrzeć na wystawie oraz poprzez swój ciągły sceptycyzm dotyczący powodzenia organizacji zlotu dopingował nas do bardziej intensywnej pracy,
Druhna
Ewa Ścierska (Idziek), która ogrom pracy włożyła w przygotowanie wystawy, broszur zlotowych i różnorodnych działań organizacyjnych,
Druh
Piotr Kempski, który wspomógł nas w skanowaniu zdjęć, jakie można było obejrzeć na wystawie,
Druh
Mariusz Modrzyński, który wraz z synem Tomaszem podjął się prowadzenia strony internetowej zlotu,
Druh
Paweł Biedziak, który poprzez swój entuzjazm zaraził innych ideą zlotu, założył jego stronę internetową oraz przygotował swój udział w kabarecie HAK,
Druh
Przemysław Karwacki, który dzielnie wtórował występom kabaretowym Pawła,
Druh
Marek Makieła, który w imponujący sposób poprowadził zlotowe ognisko,
Druhna
Savina Sieraczek (Kużaj), która podarowała kwiaty na groby zmarłych harcerzy i do udekorowania ołtarza w kościele klasztornym,
Druhna
Iwona Jędrzejewska (Rzekiecka), która aktywnie włączyła się w przygotowanie wystawy,
Druh
Piotr Cieplik, który aktywnie włączył się w przygotowanie wystawy i inne prace,
Druhna
Ewa Kempska (Wajs), która aktywnie włączyła się w przygotowanie wystawy,
Druh
Witold Pelka, który przygotował i poprowadził występ kabaretu HAK,
Druh
Piotr Grabarczyk, który w przygotowaniu i poprowadzeniu kabaretu HAK dzielnie sekundował Druhowi Pelce,
Druh
Piotr Prusinkiewicz, który przygotował scenografię HAK-a oraz jego program za pomocą kamery zarejestrował,
Druhna
Beata Staszewska (Stagraczyńska), która wykonała "Leśne Oskary",
Druhna
Bogusława Błoch, pod wodzą której przygotowane zostały śpiewy na mszę harcerską,
Druh
Jan Knapik, który w brawurowy sposób poprowadził apel zlotowy przed Pomnikiem Harcerskim,
Druh
Marek Pawlak, który udostępnił bezpłatne konto i kontrolował wpłaty uczestników zlotu,
Druh
Józef Sołyga, który zamiast bawić się przy muzyce pilnował tego, aby ta muzyka grała,
Druh
Dariusz Wrzaski, który dokumentował przebieg zlotu z nieodłącznym aparatem fotograficznym,
Druhny:
Anna Sikora,
Małgorzata Rajska,
Ewa Baranowska,
Anna Jędrzejewska,
Paulina Jurkiewicz, które prowadziły Biuro Zlotu,
Druhna
Bogumiła Alcer i Druh
Marek Harabasz, którzy przygotowali salę gimnastyczną do przeprowadzenia zlotowych imprez,
Druh Kwatermistrz
Mieczysław Kurzyński, który przygotował harcerską grochówkę,
3 DH imienia gen. Władysława Andersa pod wodzą drużynowego, Druha
Sławomira Kużaja, wraz z przybocznymi: Druhami
Wojciechem Maciaczykiem i
Michałem Szmajem, którzy przygotowali i przeprowadzili bieg harcerski,
Druhny i Druhowie z zespołów muzycznych:
"Podróżniczki" w składzie:
Beata Staszewska (Stagraczyńska), Sabina Zakręt (Wieczorek), Savina Sieraczek (Kużaj), Danuta Pawlak (Krawczyk), Małgorzata Wencek (Kaczmarek),
"PLUM" w składzie:
Izabela Grabarczyk (Frankowska), Alina Pelka (Jorgas), Bogusława Błoch, Lidia Wencel, Piotr Grabarczyk, Witold Pelka, Przemysław Lach, oraz wspierający ich w wersji cygańskiej
Małgosia Pelka i Maciek Pelka,
Dariusz i Jarosław Grzesikowie,
Aleksandra Bojszczak,
"Szare Mundurki" w składzie:
Małgorzata Cieplik (Lach), Małgorzata Błoch-Karwacka (Błoch), Dorota Wójtowicz (Karwacka), Teresa Sołyga (Bańska), Małgorzata Kurek (Krawczyk), Renata Harabasz (Puterczak) i ich wręczające kwiaty potomstwo:
Zuzia Harabasz, Asia Wójtowicz i Krzyś Cieplik,
Kabaretowy zespół muzyczny w składzie:
Dariusz Grzesik, Jarosław Grzesik, Jakub Kotowski, Jarosław Bojszczak, Witold Sitkowski,
którzy uświetnili swymi występami program kabaretu HAK,
I na koniec muszę wspomnieć o jeszcze jednej osobie - jest nią
Druh Komendant Stanisław Stawski,
dzięki którego wieloletniej pracy harcerskiej mieliśmy możność się spotkać.
Na koniec o pieniądzach.
Dla całkowitej przejrzystości finansów zlotu poniżej podaję krótkie sprawozdanie finansowe:
- Wpływy:
- wpłaty na rachunek bankowy - 5.360,-
- wpłaty gotówkowe podczas zlotu - 750,-
- za sprzedaż płyt z kabaretu HAK 2004 - 225,-
- za sprzedaż płyt z piosenkami harcerskimi - 70,-
- razem wpływy: 6.405,-
- Wydatki:
- kolacja podczas sobotniej zabawy - 3.200,-
- wywołanie zdjęć pamiątkowych - 450,-
- koszty nagłośnienia HAK-u i zespołów - 600,-
- zakup filmów dla fotoreportera zlotu - 60,-
- zakup zniczy na groby harcerzy i instruktorów - 38,-
- zakup "koszulek" do albumu - 15,-
- wywołanie filmów i wykonanie zdjęć - 159,80
- grochówka - surowce i gotowanie - 300,-
- obrusy jednorazowe, materiały do wystawy, materiały biurowe - 285,51
- identyfikatory, talerze jednorazowe, łyżki, serwetki - 149,83
- płyty DVD i opakowanie do płyt - 39,26
- sprzątanie sali gimnastycznej - 60,-
- razem wydatki: 5.357,40
- Końcowe rozliczenie:
- wpływy: 6.405,-
- wydatki: 5.357,40
- nadwyżka: 1.047,60
- z tego przekazano:
- dla LO - 200,-
- dla ZHR - 850,- (w tym dopłata organizatorów 2,40)
W imieniu Sztabu Zlotu
pwd Mieczysław Ścierski
P.S. : Sprawy organizacyjne:
- Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku życzę wszystkim samych dobrych chwil, wiele szczęścia i pomyślności.
- Będziemy się starali utrzymywać witrynę "naszawatra" i aktualizować ją, o ile pojawią się nowe sprawy.
- W styczniu zapewne uda się nam doprowadzić do końca sprawę udostępnienia zdjęć - zarówno tych archiwalnych, jak i tych ze zlotu.
- Być może również w styczniu ogłosimy pewną niespodziankę.